Aktualności

Przestępcy podszywają się pod lekarzy – profilaktyka dla seniorów

Data publikacji 15.01.2026

Nagły telefon, dramatyczna informacja o ciężkiej chorobie i presja natychmiastowego działania — tak zaczęła się historia, która zakończyła się utratą oszczędności życia. Oszuści, podszywając się pod lekarzy, wykorzystali strach seniorów o zdrowie córki. Przekonali 89-letnią kobietę, że tylko szybkie przekazanie gotówki może uratować życie bliskiej osoby. Manipulując emocjami i podając sprzeczne informacje o miejscu hospitalizacji, doprowadzili do przekazania pieniędzy nieznanej kobiecie. Dopiero bezpośredni kontakt z córką ujawnił prawdę o oszustwie.

Przestępcy coraz częściej wykorzystują strach o zdrowie i życie najbliższych. Podszywają się pod lekarzy, pracowników szpitali lub inne osoby zaufania publicznego, dzwoniąc głównie na telefony stacjonarne seniorów. W takich rozmowach informują o rzekomym ciężkim stanie zdrowia członka rodziny, nagłej chorobie lub zagrożeniu życia, a następnie żądają natychmiastowego przekazania pieniędzy na kosztowne leczenie. Działają szybko, pod presją czasu i silnych emocji, nie dając ofiarom możliwości spokojnego zweryfikowania przekazywanych informacji.

Do jednego z takich zdarzeń doszło na terenie Warszawy. Do 89-letniej kobiety zadzwonił mężczyzna podający się za lekarza ze szpitala zakaźnego. Poinformował rozmówczynię, że jej córka jest ciężko chora, ma sepsę, a jej życie jest zagrożone. W trakcie rozmowy do słuchawki dołączyła kobieta, która podała się za córkę seniorki. Zapłakana i zdenerwowana mówiła, że bardzo źle się czuje i potrzebuje pilnej pomocy. Rzekomy lekarz przekazał, że koszt natychmiastowego leczenia wynosi około 50 tysięcy euro.

Seniorka poinformowała rozmówcę, że w miejscu zamieszkania posiada gotówkę w wysokości 100 tysięcy złotych. Usłyszała wówczas, że po pieniądze zgłosi się wskazana kobieta. Po pewnym czasie do mieszkania przyszła nieznana kobieta, której 89-latka przekazała worek foliowy z gotówką. Cała sytuacja przebiegała w atmosferze ogromnego stresu i strachu o życie córki.

Mąż pokrzywdzonej, zgodnie z instrukcjami przekazywanymi przez oszustów, udał się do szpitala na warszawskiej Woli. Na miejscu okazało się, że córka tam nie przebywa. W trakcie kolejnych rozmów telefonicznych rozmówca przekazał, że pacjentka została przewieziona do szpitala przy ul. Czerniakowskiej. Tam również nie było córki seniorów. Dopiero po tych ustaleniach starsze małżeństwo nabrało podejrzeń co do wiarygodności całej sytuacji. Seniorzy postanowili samodzielnie skontaktować się z córką. W trakcie rozmowy dowiedzieli się, że kobieta jest zdrowa i nie przebywa w żadnym szpitalu. Wtedy stało się jasne, że padli ofiarą oszustwa. Niestety w tym momencie pieniądze były już przekazane nieznanej osobie.

Opisany przypadek pokazuje, jak bezwzględnie działają oszuści, którzy celowo uderzają w najsilniejsze emocje — strach, bezradność i troskę o najbliższych. Wykorzystują presję czasu, chaos informacyjny oraz pozorne autorytety, aby skłonić ofiary do szybkiego i nieprzemyślanego działania.

Należy pamiętać, że:

  • lekarze i personel medyczny nigdy nie informują telefonicznie o konieczności przekazania pieniędzy,
  • szpitale nie wysyłają po gotówkę żadnych pośredników,
  • każda prośba o pieniądze przekazywane „na leczenie” w rozmowie telefonicznej powinna wzbudzić natychmiastową czujność.

W przypadku odebrania podobnego telefonu:

  • zachowaj spokój i nie podejmuj decyzji pod wpływem emocji,
  • zawsze samodzielnie zadzwoń do bliskiej osoby, o której rzekomej chorobie informuje rozmówca,
  • skontaktuj się z innym członkiem rodziny, sąsiadem lub znajomym i poproś o pomoc,
  • jeśli masz wątpliwości — natychmiast skontaktuj się z Policją.

Apelujemy do rodzin seniorów o regularne rozmowy z bliskimi na temat metod działania oszustów. Świadomość zagrożeń i ograniczone zaufanie to najlepsza ochrona przed utratą oszczędności całego życia.

podinsp. Elwira Kozłowska

 

Powrót na górę strony